Under the table – Przewidywane Zagrożenia Korupcyjne w Polsce

(c) Zdjęcie pochodzi z serwisu banzaj.pl

Lat temu już wiele… Nawet w ubiegłym wieku…

Przyjechałem do państwowej spółki budowlanej, dużej spółki. Pracowałem wtedy nad uzyskaniem kontraktu na system klasy ERP. Odbyły się już prezentacje, wstępne rozmowy z Zarządem. Zostałem poproszony o przygotowanie umowy. Umowę przywiozłem szefowi informatyki. Wręczyłem ją mówiąc: – Panie dyrektorze oto umowa z załącznikami. Dyrektor odebrał ode mnie dokument i odpowiedział: – Panie Przemku, umowę widzę, załączników nie…

* * * * * * * *

Czas mija, świat idzie do przodu…

Zostałem dyrektorem Departamentu Teleinformatyki w spółce energetycznej. Przychodzi do mnie pracownik, zresztą ABI (administrator bezpieczeństwa informacji), z prośbą o zgodę na wyjazd na konferencję do San Francisco. Konferencję organizuje jedna z czołowych firm, która dostarcza oprogramowanie antywirusowe. Spytałem kolegę: – Czy szanowny Pan pamięta, że jesteśmy w trakcie organizowania postepowania przetargowego? Proszę przemyśleć z czym Pan do mnie przychodzi i zapraszam jutro na rozmowę. Następnego dnia mój ABI pojawia się znowu… Przyniósł drugie zaproszenie, dla mnie…

* * * * * * * *

Lata kolejne mijają, czas na refleksje…

Zostałem oficjalnym (zarejestrowanym) ekspertem ICT Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. W procedurze rejestracji jest wymaganie ukończenia szkolenia antykorupcyjnego przygotowanego przez CBA. W ten sposób stałem się posiadaczem certyfikatów “korupcja w administracji publicznej“, “korupcja w biznesie“, “społeczne skutki korupcji“.  Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy. Przy okazji przeczytałem kilka specjalistycznych publikacji.

Jedną z nich jest opracowanie pod tytułem “Przewidywane zagrożenia korupcyjne w Polsce” , którego spory fragment zamieszczam poniżej. Pytanie moje brzmi, jeśli tak dobrze wiemy co się dzieje i co ma się jeszcze wydarzyć w korupcji, to dlaczego mamy tak ograniczoną Ustawę Antykorupcyjną? Czy przez dwadzieścia lat nikt nie wpadł na pomysł aby ją dostosować do realiów współczesnego świata?

W cytowanym przeze mnie dokumencie jest zdanie: “Zapobieganie korupcji to nie tylko działania represyjne, ale przede wszystkim prewencja i profilaktyka“. Dlaczego więc w spółkach skarbu państwa, spółkach z nimi powiązanych lub w dowolny sposób od nich zależnych, nie ma programu szkoleń antykorupcyjnych, które obok szkolenia z BHP, byłoby szkoleniem obowiązkowym. Może wtedy ręce sprawniej działałyby nad a nie pod stołem?

P.P.


PRZEWIDYWANE ZAGROŻENIA KORUPCYJNE W POLSCE / CBA / WARSZAWA 2013

Informatyzacja administracji publicznej ……………………….. str. 15

Proces informatyzacji ma charakter ciągły, podlegają mu wszystkie instytucje państwowe finansowane ze środków publicznych, niezależnie od obszaru realizowanej działalności. Prowadzone w ostatnich latach śledztwa ujawniły, że stwierdzone zagrożenia korupcyjne mogą doprowadzić do upadku publicznych projektów informatycznych, z których wiele ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.  Konieczność informatyzacji administracji publicznej stała się bowiem okazją dla nieuczciwych przedsiębiorców i urzędników do podporządkowania tej sfery życia publicznego interesom prywatnym. To właśnie w kontaktach między nimi najczęściej dochodzi do naruszeń. Sprzyja temu liczba projektów oraz nieefektywny nadzór. W wyniku korupcji nie wygrywają podmioty najbardziej innowacyjne oraz atrakcyjne cenowo, ale te, które posiadają lepszy, nieformalny dostęp do przedstawicieli władz publicznych.

Wybór określonego sprzętu informatycznego lub oprogramowania nie jest inwestycją jednorazową. Wywołuje dla zamawiającego oraz rynku długofalowe skutki ekonomiczne – wiąże podmioty z dostawcą sprzętu czy oprogramowania o ściśle zdefiniowanych parametrach. Skala potrzeb, jaką generuje instytucja w zakresie implementowanych rozwiązań informatycznych, nie dotyczy wyłącznie samego sprzętu oraz zainstalowanego w nim oprogramowania, ale również m.in. obsługi użytkowników, prowadzenia serwisu sprzętowego, aplikacji, konserwacji systemów, uaktualniania oprogramowania, tworzenia i magazynowania kopii baz danych, a także organizacji systemu ochrony danych.

Jedną z występujących w obszarze zamówień teleinformatycznych patologii jest konstruowanie SIWZ – w zmowie z pracownikami instytucji zamawiającej – przez przyszłego oferenta. Pozwala to na nadanie zapisom specyfikacji kształtu preferującego określonego dostawcę. W skrajnych przypadkach dochodzi dowmówienia przez pracowników instytucji zamawiającej ich przełożonym potrzeby nabycia danego produktu.

Bardzo częstym mechanizmem nadużyć jest przeprowadzanie postępowań przetargowych na niewielką część całego zlecenia. Zamówienia te następnie są uzupełniane przez kolejne aneksy, przy czym zawierane są na wiele lat i tak konstruowane, aby ich zerwanie było niemożliwe lub zbyt kosztowne dla odbiorcy. W rezultacie ich wartość może być znacznie zawyżona. Przedstawiciele firm poprzez nieformalne kontakty z zamawiającym (np. z wybranym pracownikiem pionu informatycznego) mogą wpływać nie tylko na realizowane zamówienia, ale również na przyszłe umowy dotyczące samych systemów informatycznych, a także późniejszego ich nadzorowania (serwisowania i modernizacji). Często dostawcy systemów teleinformatycznych naliczają wysokie marże, których wielkość jest nieporównywalna do średnich marż rynkowych.

Istotnym elementem wpływającym na sposób informatyzacji jednostek administracji publicznej jest nieprzygotowanie merytoryczne osób za nią odpowiedzialnych. Brak znajomości skomplikowanej tematyki informatycznej, projektowania i wykonywania systemu informatycznego lub praw autorskich powoduje, że w efekcie zamawiający nie zabezpiecza swoich podstawowych praw do licencji, kodów źródłowych oraz gwarancji.

Zachowania korupcyjne w sektorze teleinformatycznym mogą pojawiać się także w relacjach między podmiotami gospodarczymi ubiegającymi się o zamówienia publiczne. Chodzi tu przede wszystkim o zmowy cenowe, nieoficjalne konsorcja, a także porozumienia poszczególnych firm tego sektora. Pozornie w przetargach będą one występowały jako podmioty ze sobą konkurujące, a w rzeczywistości mogą je łączyć nieformalne porozumienia. Tego rodzaju działania wypaczają zasadę konkurencyjności i równego dostępu do zamówień publicznych wszystkich podmiotów spełniających wymagania formalne stawiane przez zamawiającego.

Niebagatelną rolę w obszarze rynku teleinformatycznego odgrywa także działalność firm doradczych. Skupia się ona głównie na pośrednictwie w uzyskiwaniu zamówień publicznych. Co ważne, przedsiębiorstwa z obu branż są często powiązane personalnie lub kapitałowo.

Częstym skutkiem zmowy między firmą teleinformatyczną a firmą doradczą jest umowa z podmiotem publicznym skonstruowana w sposób zapewniający wykonawcy możliwie największe i najdłużej trwające przychody z opłat powdrożeniowych, bez względu na zakres faktycznie realizowanych prac związanych z systemem.

Przejawy korupcji związane z zamówieniami w sektorze IT mogą wystąpić na wszystkich szczeblach administracji, jednak ze względu na wielkość środków zaangażowanych w informatyzację głównym obszarem zainteresowania powinny być zamówienia realizowane przez ministerstwa i inne organy centralne. Szczególną uwagę należy poświęcić projektom dotyczącym m.in. budowy elektronicznej administracji oraz rozwoju szerokopasmowego dostępu do Internetu.

Całość opracowania CBA

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona POKSINSKI.COM używa plików cookies zgodnie z warunkami Polityki prywatności. Pozostając na stronie akceptujesz te warunki. | Polityka prywatności |

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close